4 komentarze do “Akt notarialny – UWAGA !

  1. Atsark

    Stasia zwróciła uwagę na bardzo ważną rzecz; wykup gruntu w celu przeniesienia własności na uwłaszczanych spółdzielców. Spółdzielnia podaje że zakończyła wykup gruntów w związku z uwłaszczeniem, a z drugiej strony  obciąża spółdzielców z tytułu wieczystego użytkowania; to w końcu czy i ile tych gruntów wykupiła? Wykup gruntu z przeznaczeniem na przeniesienie własności na uwłaszczanych spółdzielców jest  za 10% wartości i tyle spółdzielcy za nią płacą. ( Warto sprawdzić ile każdy z uwłaszczonych naprawdę zapłacił spółdzielni za współwłasność gruntu, a za ile spółdzielnia kupiła go od Gminy. To idzie się dowiedzieć na Kromera w ramach dostępu do informacji publicznej). W księgach wieczystych można sprawdzić jaki jest status własnościowy interesujących was gruntów/działek na których stoi wasza nieruchomość i gruntów  z nią związanych (ją “obsługujących”) których (współ) własność każdemu uwłaszczonemu się należy. Jest podejrzenie, że istotna część gruntów jest nadal w wieczystym użytkowaniu spółdzielni i służy “przywiązaniu” do niej spółdzielców. Sprawa własności nieruchomości oraz  przysługujących gruntów jest sprawą wagi życiowej uwłaszczonych spółdzielców i należy ją potraktować poważnie , by nie być w przyszłości poważnie stratnym. Jeśli nie przeniesiono na was prawa do gruntu który wam się należy przy budynku to należy podjąć zdecydowane kroki prawne (zrzucić się na adwokata), bo inaczej ciągle będziecie skubani przez spółdzielnię. No chyba że tak lubicie…..

  2. Stasia

    To nie jest jeszcze nic prze……e ; jeśli  spółdzielcy którzy się wydzielili zostali wpuszczeni w maliny zapisem o zarządzie nieruchomością przez spółdzielnię, mogą się z tego łatwo wyplątać. Wystarczy, że większość właścicieli podejmie uchwałę ( zaprotokołowaną przez notariusza) o wypowiedzeniu umowy zarządu spółdzielni. Koszty zarządu są negocjowalne, właściciele nie powinni się godzić na dyktat Spółdzielni (siłą przyzwyczajenia), można je wypowiedzieć (też uchwałą, notarialnie – notariusza wybiera ten kto umowę wypowiada i ten też proponuje warunki nowej umowy). Jeśli nie dojdzie się do porozumienia ze spółdzielnią to zawsze można taki zarząd powierzyć innemu zarządcy (tańszemu), lub w ogóle nie zatrudniać zarządcy ( taki powinien mieć uprawnienia), a zarząd powierzyć wybranemu, spośród właścicieli, zarządowi – dobrze jednak by przynajmniej jeden członek takiego zarządu miał jakieś podstawowe pojęcie o funkcjonowaniu wspólnoty mieszkaniowej ( ale nie musi mieć uprawnień). Wszystko jasno opisane w ustawie o własności lokali – rozdział 4. Ważna sprawa:należy sprawdzić jakie części wspólne stały się współwłasnością właścicieli mieszkań, w szczególności jeśli chodzi o grunt na którym stoi nieruchomość; spółdzielnia zwykle rolowała uwłaszczanych spółdzielców wydzielając do współwłasności grunt” po obrysie” budynku resztę pozostawiając sobie w wieczystym użytkowaniu “jako smycz” na wydzielonych właścicieli. Wydzielonej wspólnocie mieszkaniowej należy się grunt na którym stoi nieruchomość w granicach takich jaki jest niezbędny do funkcjonowania mieszkańców i wyłącznie przez nich wykorzystywany (parking , plac za-baw, chodnik, dojazd do drogi itp), do geodezyjnie wytyczonej granicy innej nieruchomości. W takiej sytuacji konieczne jest podjęcie działań prawnych celem przywrócenia właścicielom  praw do nieruchomości w należnym im zakresie – o tym mówi Art 40 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Życzę powodzenia, inaczej wasza własność będzie iluzoryczna i ciągle będziecie utrzymywać jakiegoś darmozjada który będzie na was żerował bo nie dopilnowaliście swojego interesu!.

Dodaj komentarz

Uzupełnij !