Grabiszyńska 309 ? cd.

Grabiszyńska 309 ?  cd. - image lazy_placeholder on https://wmetalowcu.plChcemy zwrócić uwagę na jeden z elementów projektu budynku, który ma stanąć na Grabiszyńskiej 309. Projekt przewiduje duży parking podziemny, który wykracza znacznie poza obrys budynku. Znaczy to, że prace ziemne będą znacznie większe od standardowych przy budowie budynku. Nie wyobrażamy sobie przeprowadzenia prac w takim wymiarze na terenie istniejącego osiedla. Nie trzeba mieć większej wyobraźni aby zrozumieć, że mieszkańcy budynków 313 i 315 będą mieli wykopy i ciężkie maszyny budowlane tuż pod oknami i to przynajmniej przez kilkanaście miesięcy. Naszym zdaniem jest to szalony pomysł nie mający nic wspólnego z interesami spółdzielców.
W piśmie Prezesa do mieszkańców z dnia 12.03.2015 jako załącznik jest “Plan zagospodarowania działki Nr 18/4”. W legendzie tego planu jest “obrys garażu podziemnego”. Możecie Państwo zobaczyć jak blisko budynków 313 i 315 będzie kilkumetrowy wykop pod garaże podziemne i wyobrazić sobie jakiej wielkości będzie plac budowy.
Widząc to wszystko nie dziwi nas protest mieszkańców w sprawie budowy wieżowca. Nie jest to protest kilku osób, pod pismami widzieliśmy dziesiątki podpisów mieszkańców z ul.Grabiszyńskiej i Fiołkowej. Poniżej zamieszczamy orientacyjny rysunek budowy i kopie pisma wysłanego ostatnio do niektórych mieszkańców mini osiedla.

Grabiszyńska 309 ?  cd. - image lazy_placeholder on https://wmetalowcu.plGrabiszyńska 309 ?  cd. - image lazy_placeholder on https://wmetalowcu.plGrabiszyńska 309 ?  cd. - image lazy_placeholder on https://wmetalowcu.pl

********************************************************************************

12 myśli w temacie “Grabiszyńska 309 ? cd.

  1. Stasia

    Kontynuując swoją poprzednią wypowiedź; wg Prezesa “realizacja budowy powierzona zostanie wybranej w przetargu firmie”. Zgadnijcie kto ten przetarg wygra?:  “Womak X” albo  Prosbud Plus…….

  2. Stasia

    Tak jak już kiedyś któryś internauta przewidywał: tu nie chodzi o mieszkania dla spółdzielców (wolnych mieszkań we Wrocławiu są tysiące – wystarczy spojrzeć  do co drugiej Gazety wrocławskiej: połowę numeru zajmują reklamy wolnych mieszkań), tu chodzi o uruchomienie ” interesu budowlanego” wartego kilkadziesiąt miliomów złotych, przy którym można się nieźle dorobić i to bez żadnego ryzyka dla tych którzy będą tym kręcić. Ryzyko ponosić będą spółdzielcy których majątek obciążony zostanie hipotekami zabezpieczającymi kredyty na tą budowę. Jeśli kto inny decyduje, a kto inny ponosi ryzyko to wynik łatwo prze-widzieć tym bardziej że decydent ma możliwość łatwego uwolnienia się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za ” nietrafne decyzje” gospodarcze  (np. emerytura, ” przepisanie ” posiadanego majątku itp)

  3. Piotr

    Spółdzielnia tzn. my spółdzielcy mamy dzierżawę  i za tereny wspólne płacimy za grunt i podatki. Nie jest prawdą, że miasto zabierze trawnik, to zarządcy spółdzielni metalowiec  kłamią i nas ciągle straszą, że deweloper i takie tam….spółdzielnia od lat forsuje budowę nie mając miejsca dla nas mieszkańców, dla metalowca liczą się tylko pieniądze, a jakim kosztem to jej w ogóle nie interesuje..jakie warunki zamieszkania , a niech się cisną bez parkingu, śmieci w budynkach smród , wszelkie robactwo, zapchana kanalizacja. XXI wiek, a śmietniki stoją pod oknami mieszkańców, bo trzymając miejsce na “wieżowiec”nie mają miejsca na  boks śmietnikowy, a mieszkańcy doskonale wiedzą, że JEST MIEJSCE NA ŚMIETNIK I JEST MIEJSCE NA PARKING.

    Władze miasta też dobrze wiedzą,że NIE MA MIEJSCA MA WIEŻOWIEC

  4. wropro

    “deweloper też będzie musiał dostać akceptację mieszkańców bloków 311-313-327 i  ulicy Fiołkowej, a takiej zgody nigdy nie dostaną ,ponieważ dla wszystkich osób o zdrowych zmysłach miejsca nie ma na piąty wieżowiec…” Proponuje poczytać obecne przepisy. Jeżeli odległości są zachowane (a są) to nie będzie musiał – takie są teraz przepisy i nie podniecajcie się Państwo niezdrowo – jestem także szarym członkiem nie “zarządem”. Ktoś wogóle przeglądał plany zagospodarowania przestrzennego? Spółdzielnia dostała odmowę, bo zapewne czegoś nie dosłała, ale wymiary podane w projekcie są jak najbardziej zgodne z przepisami i ten budynek technicznie mógłby tam stanąć!

  5. wropro

    Od odmowy można się odwołać i wystarczy że spółdzielnia to wykona i uzupełni dokumenty – sprawa jeszcze nie jest zamknięta. Dziwi mnie tylko Państwa bezgraniczna wiara w urzędników miejskich, bo to oni wymagają rozpoczęcia inwestycji. W przypadku gdy spółdzielnia nie spełni wymogów to może ten grunt utracić, a miasto może dowolnie nim zagospodarować, a szansa na sprzedaż developerowi jest duża.. Chodziło mi o to że wszelkie parametry (prawne) umożliwiają tam postawienie takiego budynku w tej postaci i w przypadku spółdzielni mają Państwo prawo protestu, a w przypadku developera, który przedstawi komplet dokumentów już tak łatwo nie będzie. Tyle moich przemyśleń.

  6. Piotr

    Straszą deweloperem , przecież po drugiej stronie deweloper ma  już kilka lat rozgrzebaną budowę, i wolne mieszkania.. deweloper też będzie musiał dostać akceptację mieszkańców bloków 311-313-327 i  ulicy Fiołkowej, a takiej zgody nigdy nie dostaną ,ponieważ dla wszystkich osób o zdrowych zmysłach miejsca nie ma na piąty wieżowiec…

  7. Romek

    Nie wiem dlaczego wropro pisze, że “projekt jest zgodny z przepisami”. Wystarczy przeczytać decyzję o odmowie umieszczoną we wpisie “Grabiszyńska 309? ODMOWA!”. Są tam na prawie 2 stronach wymienione braki we wniosku i projekcie. Napisane jest także “Do dzisiaj inwestor nie dostarczył wymaganych dokumentów i tym samym nie wywiązał się z nałożonego obowiązku…”. Inwestor to SM “Metalowiec” czyli my. A kto nas reprezentował ? Tam trzeba patrzyć i się pytać ile to nas kosztowało. A specjalistą od straszenia developerem jest Zarząd.

  8. Piotr

    Spółdzielnia niech odda ten skrawek trawnika miastu, a miasto wybuduje tu piękny plac zabaw , tak jak  na niejednym podwórku w mieście.

  9. mieszkaniec 313

    Spółdzielnia nie ma prawa działać na szkodę mieszkańców na osiedlu, nie ma prawa likwidować kawałka podwórka na którym bawią się dzieci, ma obowiązek zadbać o byt w miarę wygodny na osiedlu, a władni miasta też mają ułatwiać życie…ale cóż my sami musimy o to walczyć, bo nasza spółdzielnia   niczym się nie interesuje prócz kasy…nie musicie straszyć nas miastem , ani deweloperem,pierwszy lepszy to niech wchodzi ,ale na waszą posesję  i tam może sobie  budować ” babki z piasku” Protestujemy i będziemy protestować, nie pozwolimy zabetonować trawnika!!!

  10. wropro

    Szkoda tylko, że projekt jest w pełni zgodny z obowiązującymi przepisami, a drodzy Państwo nie zdajecie sobie sprawy z jednego faktu: jak spółdzielnia nic tam nie wybuduje to musi oddać grunt miastu, a wtedy wejdzie tam pierwszy lepszy developer i postawi co chce – i co wy na to?

  11. admin Autor wpisu

    W środę 3 czerwca doszło do spotkania części mieszkańców  0siedla Grabiszyńska 311-321 z redaktorem Polskiego Radia. Obecna była też  grupa aktywnych spółdzielców walczących o swoje prawa w innych spółdzielniach Wrocławia. Została przedstawiona sytuacja dotycząca zamiaru budowy wieżowca na terenie osiedla. Doszło do wymiany informacji, doświadczeń i kontaktów. Goście udzieli wiele rad i zachęcali mieszkańców do walki o swoje prawa poprzez udział i aktywność na Walnych Zgromadzeniach.

  12. mieszkaniec 313

    Te dziesiątki podpisów naprawdę świadczą o wielkim oburzeniu  jak spółdzielnia traktuje spółdzielców i członków, jak można tak kłamać , NIE WYRAŻAMY ZGODY NA BUDOWĘ WIEŻOWCA NA TRAWNIKU , NA KTÓRYM BAWIĄ SIĘ DZIECI!!!

Dodaj komentarz

Uzupełnij ! Przekroczony czas. Proszę odnowić CAPTCHA.